Jak zacząć pisanie bloga?

No właśnie, jak zacząć? Temat jest dla mnie świeży, bo niecałe kilka dni temu założyłam tego oto bloga.

Jak zaczęłam?

Zaczęłam od przeglądania filmików na YouTube o tym, co zrobić gdy chcemy blogować. Na co należy zwrócić uwagę. Materiałów było tyle, że załamałam ręce. Jak to ogarnąć?

I natrafiłam na tekst Macieja Wojtasa „Jak zacząć naukę grafiki, fotografowania, pisania? Na pewno nie od… seksu” i ten seks przykuł moją uwagę, więc przeczytałam artykuł. Nie dowiedziałam się niczego nowego, a jednak trafiło do mnie. Zamiast zaczynać od końca i skupiać się na szczegółach, technikaliach i tym wszystkim wokół tego, co chcemy robić, zaczęłam pisać.

Pamiętam jak dziś, gdy powiedziałam na głos mężowi, że jeśli napiszę 10 artykułów, to zakładam prawdziwego bloga

Póki jednak tego nie zrobię, to piszę. Całą swoją energię i uwagę skupiam na pisaniu. Na wymyślaniu tematów, na przekazie tego, czym chcę się dzielić. No i pisałam tak te swoje artykuły aż dobiłam do liczy 10. I wiesz co się stało? Chciało mi się pisać dalej, więcej. Zobaczyłam, że naprawdę lubię to robić, a nawet uwielbiam. Miałam zapał, werwę i co najważniejsze chęci, by podzielić się ze światem moimi refleksjami oraz patentami.

Jak ruszyłam z blogiem?

Nadal przerastały mnie kwestie techniczne i natłok informacji. Nadal dużo rzeczy jest dla mnie czarną magią, ale powoli, nauczę się

Zaczęłam od pisania, co było po pierwsze sprawdzianem mojego zapału, zaangażowania i wytrwałości. Po drugie zmotywowało mnie do tego, żeby te moje teksty gdzieś umieścić, więc naturalnym kolejnym krokiem stało się szukanie informacji o tym, jak założyć bloga.

Nadal męczyło mnie oglądanie i czytanie o domenach i hostingu, o zbieraniu danych, wyborze platformy. Włączałam jeden filmik na YT, potem go wyłączałam i odpalałam następny, a po 2 godzinach tych męczarni zostałam z mnóstwem otwartych zakładek na temat tworzenia bloga od postaw z czego nie przeczytałam/ nie obejrzałam żadnego do końca.

Nie chciało mi się zajmować sprawami technicznymi, więc marudziłam. W pewnym momencie, gdy słuchałam audiobooka motywacyjnego natknęłam się na fragment o nawykach ludzi bogatych. Wiesz, co robią ludzie sukcesu? Jakie mają nawyki?

Ludzie sukcesu robią to, czego nie lubią, ale muszą

Ludzie sukcesu wiedzą, że pewnych rzeczy nikt za nich nie zrobi, więc zamiast marnować czas na marudzenie, działają. Szybciej będą mieli to z głowy. Więc i ja postanowiłam obejrzeć od początku do końca jeden filmik na YT z dużą ilością wyświetleń o tym, jak założyć bloga. Kiedy pojawił się fragment na temat najprostszego hostingu dla laika wiedziałam, że to będzie mój wybór. Najprostszy w ogarnięciu, ale dobry. Tego dnia miałam to już za sobą. Po prostu obejrzałam filmik, wybrałam i kupiłam. Zrobione.

Nie trać zapału. Po prostu zacznij pisać

Nie trać czasu na rzeczy, którymi możesz zająć się później. Najważniejsze żebyś robił to, co utrzyma Twoją motywację i Cię nie zablokuje, a raczej doda Ci argumentów do tego, żeby podziałać dalej.

Przerażają Cię kwestie techniczne? Mnie też! I co z tego? Nie muszę wszystkiego wiedzieć, a na pewno nie na początku. Chcę pisać, no to powinnam pisać. Kiedy stworzyłam swoje 10 artykułów, zrealizowałam mój cel, przeszłam do kolejnego kroku.

W pewnym momencie sama poczułam, że chcę wiedzieć więcej, że jestem już gotowa na zmianę, otwarta na nową porcję wiedzy. Czy to znaczy, że po napisaniu moich 10 artykułów oglądanie filmików o domenach i hostingu było dla mnie ciekawe? Nie. Nadal było to dla mnie raczej mało atrakcyjne, ale jeśli chciałam mieć bloga, musiałam przez to przejść. Nie zastanawiałam się dniami, co wybrać. Zdecydowałam i miałam już to za sobą.

Gdybym zaczęła od kwestii technicznych pewnie bym się zniechęciła i odłożyła temat zakładania bloga na później. Pisząc, rozkręciłam się. Zapragnęłam tego i urosła moja motywacja do działania. Mało tego, robiąc jedną rzecz np. pisząc artykuł mam chęć (a nie przymus), żeby dowiedzieć się następnej rzeczy. Rozwój pociąga za sobą coś wspaniałego.

Pisanie bloga zacznij od… pisania 😀

  • Potem ogarniesz całą resztę. Ale z ogarnianiem tej reszty nie szalej.
  • Na raz rób jedną rzecz.
  • Nie katuj się tym, że musisz wiedzieć wszytko.
  • Na początek wystarczy, że będziesz wiedzieć cokolwiek. Możesz zawsze dokonać zmian, modyfikacji, a jak się dokształcisz w przyszłości, to zrobisz to coś co chcesz robić, lepiej:)
  • Zaczynasz i masz prawo robić błędy.

Pamiętaj, żeby robić właśnie to, co chcesz robić. To sprawi, że będziesz miał motywację, by sięgnąć po więcej. Naprawdę, ten następny krok sam się wyklaruje. Nie zamartwiaj się na zapas, po prostu rób swoje 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.