Najprostsza metoda rozjaśniania myśli

To chyba będzie najprostszy wpis na tym blogu. Przedstawiana metoda wydaje się infantylna, a działa chyba najlepiej ze wszystkich jakie znam. Jej genialność polega na czystej, banalnej prostocie. O czym piszę?

Proszę Państwa, przedstawiam kartkę papieru. Sposób na rozjaśnianie myśli i dokonywanie wartościowych wyborów. Sposób na życie 😉

Miła czytelniczko tego wpisu, miły czytelniku czy znajdujesz się czasem w sytuacji, w której masz trudność z rezygnowania z czegoś? Pozwól, że przytoczę Ci przykład z moich studiów, na których miałam problem z wyborem tego, co chcę robić oprócz studiowania. Wchodząc w świat wielkich możliwości wynikających ze zmiany miejsca zamieszkania z małego miasta na duże, zyskałam mnóstwo opcji i niemal nieograniczoną możliwość korzystania z nich. Nagle poczułam, że mogę robić wszystko to na co nie pozwalali mi rodzice, czego brakowało w ofercie mojego małego miasta, a o czym marzyłam. W pewnym momencie dołączyłam do teatru studenckiego (a właściwie do dwóch), do koła naukowego studentów psychologii, do niezależnego zrzeszenia studentów, do akademickiego kubu jeździeckiego, do koła filozoficznego i jeszcze kilku innych miejsc, o których już zapewne nawet nie pamiętam 😛

Doszłam do momentu, w którym codziennie odbywałam jakieś dodatkowe zajęcia i wszytko byłoby dla mnie okej, gdyby nie to, że w moim życiu pojawił się ktoś wyjątkowy. Poznałam chłopaka i pragnęłam znaleźć czas na związek. Nie chciałam jednak rezygnować z żadnej aktywności, a do tego kusiło mnie, by zapisywać się na kolejne. Wiedziałam jednak, że tego wszystkiego jest za dużo i muszę, choć nie chcę, się określić i wybrać.

Wyjęłam zatem kartkę papieru i narysowałam podium, na którym wpisałam trzy najważniejsze obszary, nadając im kolejno pierwsze, drugie i trzecie miejsce.

Nagle wszytko stało się dla mnie jaśniejsze, jakieś bardziej klarowne.

Złożyłam kartkę na 4 części i schowałam, ale bardzo często później ją wyciągałam i wpatrywałam się w nią przed podjęciem decyzji o dołączeniu do kolejnego koła pasjonatów.

Mapa priorytetów powstała w kilka minut i niemal bez cienia zastanowienia wpisałam trzy obszary, w których chciałam się rozwijać.

Dziś, po niemal dekadzie od momentu stworzenia mapy priorytetów bardzo często wyciągam kartkę i długopis. Jeśli coś mi siedzi na głowie, wypisuję te rzeczy. Sporządzam listę spraw, którymi chcę się zająć. Listę tego, co mnie wkurza. Samo napisanie sprawia, że czuję ulgę, a dodatkowo rozjaśnia sprawy. Dużo łatwiej jest mi wybrać z kartki niż myśli 3 rzeczy, którymi się będę zajmować. Poza tym jeśli ktoś mi coś proponuje lub ja sama natykam się powiedzmy na atrakcyjną reklamę, to przed podjęciem decyzji często patrzę w moją kartkę wartości, priorytetów, potrzeb. Wtedy dużo łatwiej jest mi opierać się pokusom (jak zakup reklamowanych cudowności) lub automatycznie się na coś zgadzać. 

Jeśli masz problem z tym, że kupujesz ubrania, których nie potrzebujesz– stwórz w domu listę rzeczy, które powinieneś nabyć. Napisz najbardziej konkretnie, szczegółowo i dopiero z taką listą kupuj. Dodatkowo zakreśl rzeczy najpilniejsze oraz te, które możesz nabyć w późniejszym czasie. 

Jeśli masz problem z rezygnowaniem ze spotkań ze znajomymi, odmawianiem– stwórz obrazek ludzi najbardziej wartościowych, którzy będą stali najbliżej Ciebie. To im poświęcaj najwięcej uwagi i czasu. 

Jeśli masz problem z wybieraniem wartościowych aktywności w wolnym czasie na kartce wpisz 3 najważniejsze wartości w twoim życiu. Poniżej zapisz listę czynności, które sprawiają ci przyjemność i rzeczy, które robisz w ciągu dnia. Napisz wszytko, co przyjdzie ci do głowy. Potem zakreślaj te, po zrobieniu których czujesz się najlepiej. I powtarzaj je codziennie. 

Zobaczysz, że samo napisanie na kartce redukuje ciśnienie. Łatwiej jest wtedy wybrać jakąś opcję dla siebie, podjąć mądrzejszą decyzję, dokonać właściwego wyboru. Na kartce to już nie w twoich myślach. Przerzucenie czegoś na papier bardzo upraszcza i często uwalnia od natłoku myśli. Polecam 😉 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.