Wyczerpani decyzjami. Jak decyzje kradną nam energię?

Generalnie panuje przekonanie, że podejmowanie decyzji jest potrzebne, ważne i kluczowe w odnoszeniu sukcesu. Zgadzam się z każdym twierdzeniem na temat tego, że to decyzje i ich konsekwencje mogą zmienić bieg naszego życia. Czytam też wiele inspirujących historii ludzi, którzy z pełnych kompleksów istot wzrastali do światowej sławy mówców motywacyjnych, inspiratorów właśnie za sprawą decyzji. Trzeba zatem rozróżnić o jakich decyzjach będzie tu mowa, bo nie o każdym rodzaju. Pod lupę weźmiemy codzienne czynności, decyzje dnia powszedniego. 

Wyczerpani decyzjami

Decyzje obniżają silną wolę, bo wyczerpują naszą energię. Wyczerpują nas na tyle, że zamiast poświęcać czas na robienie tych wszytkich ważnych rzeczy, które mają przybliżać nas do celów, odkładamy robienie na rzecz myślenia o robieniu. Zamiast działać i wkładać w to całą siłę, zastanawiamy się, co zrobić. Jak z tego wybrąć? Jak zachować energię, by jednak się uczyć, ćwiczyć, gotować, ogarniać obowiązki, rozwijać się? 

Oto zasady, które pomogą Ci zachować energię:

1. Wyrób w sobie wartościowy nawyk

Wartościowy nawyk jest na wagę złota, bo zamiast podejmować decyzję o tym, co zrobić w swojej wolnej chwili, działamy. Automatycznie, bez rozkminiania. Wcześniej podjęliśmy wysiłek, by zastanowić się nad celowością nawyku. Nad tym kiedy możemy go wykonać i dlatego nie wyczerpujemy dzień do dnia energii na podejmowaniu decyzji o tym, czy coś robić, gdzie lub kiedy. Robimy to co zaplanowaliśmy i wiemy, że  jest to dla nas potrzebne. 

Posłużę się moim przykładem. Codziennie po przyjściu męża z pracy siadam na matę i praktykuję jogę. Wcześniej zastanawiałam się, czy pospacerować, czy zrobić tabatę z YouTube’a. Teraz po prostu nie podejmuję decyzji, tylko siadam na matę i od razu przechodzę do praktykowania. Czasem mam ochotę się zmęczyć, więc wybieram power jogę, a czasem bardziej się zrelaksować i porozciągać. Mam jednak zasubskrybowany jeden kanał na YT (Małgorzata Mostowska) i polubionych kilka filmików, więc wybór tego konkretnego zajmuje mi najwyżej kilka sekund. Ograniczyłam swój wybór do jednej rzeczy, cała reszta jest zawsze niezmienna. Praktykuję jogę już od miesięcy właśnie za sprawą nawyku. 

2. Ograniczaj swój wybór tam, gdzie to możliwe

Zamiast myśleć, co możesz zjeść na śniadanie, miej przygotowane dwie opcje: na słodko i na słono. Podejmij decyzję, że na słodko to zawsze będzie np. owsianka, a na słono np. jajka z bekonem. Zrób dwa warianty, które są proste i które naprawdę lubisz i tak właśnie działaj. Analogicznie ograniczaj swój wybór w innych kwestiach. Jeśli chcesz mieć więcej energii, siły woli by robić to, co jest dla Ciebie cenne i pożyteczne, to ograniczaj wybór w sprawach dla Ciebie błahych, mało istotnych lub mniej istotnych. 

3. Planuj i trzymaj się planu

Stwórz dobry plan, żeby czynności dnia powszedniego nie odbierały Ci motywacji do działania. Nie podejmuj codziennie decyzji co kupić, co ugotować. Siądź do tego raz, dwa razy w tygodniu planując zakupy i posiłki, tak by nie tracić dodatkowo energii.

4. Zaczynaj z grubej rury

Zaczynaj od tego, co jest najważniejsze i najtrudniejsze. Jeśli Twoim marzeniem jest wyrobienie formy, to od razu kiedy jesteś wolny np. po przyjściu z pracy zaczynaj nad tym pracować. Dlaczego? Dlatego że i tak w trakcie dnia podjąłeś już kilka, a może kilkadziesiąt decyzji i zapewne podejmiesz jeszcze jakieś, więc Twoja energia się zużywa. Zacznij od tego, co najważniejsze, by skończyć dzień tym, na co najbardziej czekasz, co najprzyjemniejsze i najmniej wymagające 😉 

4. Nagradzaj się

Czasem, a ostatnio całkiem często łapię się na tym, że robię coś tylko dlatego, że czeka mnie potem nagroda. Wizja tej nagrody paradoksalnie motywuje mnie, bym zrobiła coś szybciej, nie odkładała na potem, bo szybciej też zasłużę na nagrodę, a to mnie szalenie motywuje:)

Zatem wyrzuć część decyzji ze swojego planu dnia. Uprość sobie przy tym życie i zyskaj energię na robienie tego, o czym marzysz 🙂 

One Reply to “Wyczerpani decyzjami. Jak decyzje kradną nam energię?”

  1. Świetnie piszesz, z lekkością się to czyta. Dopiero czytając Twojego vloga dowiaduje się na ile rzeczy nie zwracałem uwagi. Decyzję stają się proste.
    Dziękuję za przepis jak żyć łatwiej.

    Ps. Czekam na kolejny wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.